
Inżynieria danych i Business Intelligence
Business intelligence, czyli raporty z danych całej firmy w jednym miejscu, ma sens, gdy zarząd przestaje porównywać arkusze z różnymi liczbami. Łączymy dane z ERP, sklepu i marketingu w raporty dla zarządu: sprzedaż, marżę, kanały i klientów, liczone według jednej definicji.
Co otrzymasz
- Wspólny słownik miar biznesowych
- Automatycznie aktualizowane raporty
- Opis przepływów i szkolenie zespołu
Kiedy raporty zabierają więcej czasu niż decyzje. Zwykle wtedy, gdy każdy system liczy sprzedaż po swojemu, a raport skleja ręcznie jedna osoba.
Każdy dział ma swoją liczbę
Sprzedaż z ERP, przychód z GA4, zamówienia ze sklepu. Na spotkaniu zarządu czas idzie na ustalenie, która liczba jest prawdziwa.
Raport składany ręcznie
Ktoś regularnie eksportuje dane do arkusza i skleja je ręcznie. Gdy ta osoba jest na urlopie, raportu nie ma.
Marża niewidoczna w kanałach
Znasz przychód ze sprzedaży online, ale nie wiesz, ile zostaje po odliczeniu kosztów dostawy, rabatów i zwrotów.
Kilka spółek albo rynków
Każda spółka ma inny ERP albo inny plan kont. Porównanie wymaga mapowania, które dziś jest w głowie jednej osoby.
Najpierw definicje, potem narzędzie. Raport jest tak dobry jak dane i definicje pod nim.
Zaczynamy od decyzji, które zarząd podejmuje regularnie, a narzędzie wybieramy na końcu.
Pytania zarządu
Spisujemy decyzje podejmowane regularnie i miary, których do nich potrzeba. Raport bez decyzji nie powstaje.
Jedna definicja miary
Zamówienie, przychód, marża i aktywny klient opisane raz, w słowniku, i liczone tak samo we wszystkich raportach.
Przepływ danych
Pobieranie z ERP, sklepu, CRM i systemów reklamowych do jednej bazy, z kontrolą kompletności każdego zasilenia.
Pomiar przed i po
Czas przygotowania raportu i liczba rozbieżności między źródłami, przed wdrożeniem i po nim.
| Wariant | Kiedy wystarczy | Na co uważać |
|---|---|---|
| Raporty w ERP albo narzędziu, które już masz | Jedno główne źródło danych i proste pytania | Dane ze sklepu i marketingu zostają poza raportem |
| Narzędzie BI podłączone wprost do źródeł | Kilka źródeł, umiarkowana ilość danych | Bez wspólnej warstwy definicji każdy raport liczy po swojemu |
| Hurtownia danych i narzędzie BI | Wiele źródeł, spółek albo rynków i historia na lata | Wyższy koszt startu i utrzymania; potrzebny właściciel danych po Twojej stronie |
Co dostajesz. Projekt prowadzi Gladness.
Większe prace, np. budowę hurtowni danych, robimy z firmami, z którymi współpracujemy; skład zespołu pod projekt przedstawiamy w ofercie.
Słownik miar
Definicje zamówienia, przychodu, marży i klienta, zatwierdzone przez zarząd.
Raporty dla zarządu
Sprzedaż, marża, kanały i klienci, aktualizowane automatycznie.
Opis przepływu danych
Źródła, harmonogram zasileń i kontrole, w Twojej dokumentacji.
Przekazanie
Szkolenie zespołu, który dodaje kolejne raporty sam.
Pytania przed rozmową. Na pozostałe odpowiemy, gdy się spotkamy.
Gdzie będą dane mojej firmy?
W Twoim środowisku i na Twoich kontach. Dostępy nadajesz i odbierasz Ty, a na start dane tylko odczytujemy. Umowę powierzenia danych podpisujemy przed dostępem.
Jak podzielimy pracę z działem IT w mojej firmie?
Pracujemy razem z Twoim działem IT: on odpowiada za systemy źródłowe, my za model danych, definicje i raporty. Podział spisujemy na początku.
Pierwszy krok
Audyt e-commerce
Audyt e-commerce sprawdza cały kanał, w tym platformę, integracje, marketing i pomiar.
RezultatLista źródeł i rozbieżności, plan raportów z wyceną i decyzja o wariancie.
Powiązane. Rozwiązania i usługi, które często idą w parze.
Ustalmy, które liczby ma widzieć zarząd. Wskażemy, od czego zacząć.
- Opisujesz sytuację w formularzu albo e-mailem.
- Odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego.
- Na życzenie zaczynamy od NDA.

Krzysztof Wrzosek
Doradca digital i e-commerce, założyciel Gladness